Ostatnio na sesji spotkałam się z Olą, mogliście ją już oglądać gdy była u mnie z synkiem Leonem. Tym razem przyszła sama, na sesję glamour? beauty? jak zwał tak zwał. Narobiłyśmy tyle zdjęć, że notkę podzielę na dwie części, dzisiaj część black and white.
Ponieważ mam problem z selekcją zdjęć i ciężko mi się zdecydować, które mi się podoba najbardziej, zrobiłam kilka kolaży. Lubię takie serie zdjęć, za to że, nie muszę się decydować na pokazanie jednego zdjęcia, po drugie mogę opowiedzieć jakąś historię, po trzeci mogę pokazać jakiś swój pomysł artystyczny. Ponieważ do artyzmu jeszcze mi daleko, skupiam się na dwóch pierwszych punktach :).
Zapraszam do oglądania!